Jesz zdrowo, a ciągle marzniesz? Najczęstsze błędy żywieniowe zimą według TCM

 

Zimą wiele osób robi wszystko „książkowo”: sałaty, smoothie, jogurty naturalne, cytrusy, dużo surowizny i „lekko”. A potem… są wiecznie zmarznięci, zmęczeni, senni po jedzeniu, mają wzdęcia, śluz w gardle, spadek odporności albo ochotę na słodkie.

TCM (Tradycyjna Medycyna Chińska) potrafi to wyjaśnić, bo TCM patrzy nie tylko na składniki odżywcze, ale też na:

  • naturę termiczną jedzenia (czy ogrzewa czy chłodzi),

  • sposób przygotowania (surowe vs gotowane),

  • wpływ na trawienie i energię (czy wspiera „ogień trawienny”).

W skrócie: zimą ciało potrzebuje ciepła, stabilności i regeneracji, a nie „odchudzania organizmu na siłę”.

Fundament TCM na zimę: „nie gaś ognia trawiennego”.

W TCM trawienie to nie tylko żołądek i jelita. To cały proces przemiany jedzenia w energię. Jeśli ten proces jest słaby, to nawet najlepsze produkty mogą Cię „nie odżywiać”, tylko obciążać.

Typowe sygnały, że zimą przesadzasz z wychładzaniem:

  • zimne dłonie i stopy,

  • uczucie chłodu w brzuchu,

  • wzdęcia, gazy, ciężkość po posiłku,

  • senność po jedzeniu,

  • luźniejsze stolce,

  • śluz, częste infekcje, katar, który ciągnie się tygodniami,

  • silna ochota na słodkie po surowych posiłkach.

To nie jest „Twoja wina”. To często kwestia niedopasowania stylu jedzenia do pory roku.


Błąd nr 1: Zielona sałata zimą 

W zachodnim podejściu to super podejście, bo sałata to lekkość, witaminy, błonnik.
W TCM: liście + surowe warzywa mają często naturę chłodną i do tego są trudniejsze do „podgrzania” przez układ trawienny.

Dlaczego to problem zimą?
Bo zimą i tak mamy mniej „wewnętrznego ognia” (mniej słońca, więcej chłodu, organizm kieruje zasoby na utrzymanie ciepła). Dorzucanie dużej ilości surowizny działa jak polewanie ogniska wodą.

Co to może robić w praktyce:

  • spowolnione trawienie,

  • uczucie zalegania w brzuchu,

  • wzdęcia i ciężkość,

  • spadek energii w ciągu dnia.

Co zamiast tego, ale bez popadania w skrajności:

  • warzywa pieczone (korzeniowe: marchew, pietruszka, burak, batat),

  • duszone (kapusta, jarmuż, por, cukinia),

  • zupy (kremy, rosoły, buliony, miso),

  • jeśli chcesz chrupkości w posiłku to traktuj  surówkę jako dodatek, a nie baza posiłku. Najlepiej zjedz w południe, nie wieczorem.


Błąd nr 2: Smoothie i zimne napoje 

Smoothie wygląda jak „zdrowie w szklance”. W praktyce często jest tak: surowe owoce/warzywa, wyjęte z lodówki, wypite szybko i często na pusty żołądek.

To daje organizmowi komunikat, że jest zimno, a zimno spowalnia procesy.
Dlatego wiele osób po smoothie paradoksalnie wcale nie czuje się dobrze, bo odczuwają

  • senność,

  • wzdęcia,

  • burczenie w brzuchu,

  • ochotę na coś „konkretnego” po godzinie.

Ważny fakt: nie chodzi o to, że smoothie jest „złe”. Chodzi o czas, temperatura i częstotliwość. Zimą, szczególnie u osób z tendencją do marznięcia, to po prostu słabszy wybór.

Lepsze zamienniki:

  • „smoothie” na ciepło: miksowana zupa-krem,

  • pieczone jabłko/gruszka z cynamonem + garść orzechów,

  • ciepła owsianka/jaglanka z owocem podduszonym, nie surowym.


Błąd nr 3: Kefiry i jogurty,

są zdrowe, bo są źródłem  probiotyków. Tu jest największe nieporozumienie: coś może być „zdrowe” w ujęciu zachodnim, ale nie zawsze będzie wspierające w danym momencie i u danej osoby.

Z perspektywy TCM nabiał często:

  • wychładza,

  • może nasilać „wilgoć” (uczucie ciężkości, śluz, obrzęki, ospałość),

  • osłabia trawienie,

Dlatego zimą wiele osób po jogurcie na śniadanie czuje:

  • chłód,

  • mgłę mózgową,

  • spadek energii,

Kiedy te zalecenia mają największe znaczenie:

  • jeśli marzniesz,

  • masz tendencję do śluzu i częstych infekcji,

  • masz wzdęcia i słabe trawienie,

  • często czujesz się ciężko po jedzeniu.

Co zamiast:

  • fermentacja, np. zupa miso, kiszonki jako dodatek do ciepłego posiłku,

  • jeśli nabiał lubisz: rozważ mniejsze ilości i raczej w cieplejszych porach roku / w ciągu dnia, a nie na zimne śniadanie zimą.


Błąd nr 4: Cytrusy zimą 

Cytrusy kojarzą się z odpornością, bo są źródłem witaminy C, ale w dietetyka chińska podkreśla, że:

  • mają często chłodną naturę,

  • mogą nasilać wychłodzenie, szczególnie u osób, którym i tak zawsze jest zimno.

To nie znaczy, że zimą nie można jeść cytrusów wcale.
To znaczy: obserwuj ciało.

Jeśli po cytrusach:

  • robi Ci się chłodniej,

  • czujesz, że masz skłonność do katarów,

  • masz dyskomfort w brzuchu,

  • częściej łapiesz ciągnące się infekcje,
    to jest sygnał, że zimą może warto cytrusy ograniczyć.

W TCM na odporność zimą często lepiej działają:

  • ciepłe zupy i buliony,

  • potrawy długo gotowane,

  • przyprawy rozgrzewające (z umiarem),

  • regularność posiłków i sen.


Dodatkowe fakty, które robią różnicę zimą (a mało kto o nich mówi)

1) Czas posiłków też odgrywa dużą rolę.

W TCM trawienie ma swój rytm. Najmocniejszy jest rano miedzy godziną 7.00 a 11.00.
Dlatego zimą:

  • zjedz jakościowe, ciepłe śniadanie,

  • największy posiłek lepiej zjeść w środku dnia,

  • wieczorem lżej, ale nadal ciepło.

Późne, zimne kolacje to często droga do śluzu, ciężkości i spadku odporności.

2) Sposób przygotowania zmienia naturę produktu

To super praktyczne:

  • surowe jabłko częściej chłodzi,

  • podduszone/pieczone jabłko już bardziej wspiera,

  • im dłużej gotowane, tym bardziej „yang” (ciepłe, wspierające).

Dlatego zimą tak dobrze działają:

  • gulasze,

  • zupy,

  • pieczone warzywa,

  • kasze gotowane na ciepło.

3) Zima to nie czas na „detoks”

W TCM zima jest porą magazynowania i regeneracji.
Rygorystyczne diety, głodówki i detoksy zimą często kończą się:

  • spadkiem energii,

  • większą podatnością na infekcje,

  • rozchwianiem hormonów i apetytu,

  • dużą ochota na słodycze na słodkie.

Lepsza strategia na zimę to  odbudowa.
Jedz ciepło, regularnie, prosto.

4) „Rozgrzewające” nie znaczy „ostre i palące”

Rozgrzewanie to nie tylko chili i pieprz (to czasem wręcz przesada).
Łagodne rozgrzewanie to też:

  • cynamon,

  • imbir (zwłaszcza w małych ilościach),

  • koper włoski,

  • kmin rzymski,

  • anyż,

  • cebula, por,

  • długie gotowanie.


Prosty zimowy schemat:

Śniadanie (ciepłe)

  • owsianka / jaglanka / ryżanka/ omlet

  • z owocem podduszonym (jabłko, gruszka)

    • cynamon / kardamon

    • łyżka masła orzechowego lub orzechy

Obiad (najbardziej „odżywczy”)

  • zupa + drugie (albo większa zupa z dodatkiem białka)

  • kasza + duszone warzywa + ryba/jajko/strączki

Kolacja (lekka, ale ciepła)

  • zupa-krem

  • jajka na miękko + warzywa na ciepło

  • duszone warzywna z porcją białka

Napoje

  • ciepła woda, napary, kompot z suszu bez cukru

  • ogranicz zimne napoje 


Małe zastrzeżenie, bo to ważne!

TCM jest podejściem bardzo indywidualnym. Są osoby, którym cytrusy czy jogurt nie zaszkodzą, bo mają dużo „gorąca” w organizmie. Ale jeśli jesteś typem „marznę, mam wzdęcia, jestem zmęczona/zmęczony” zimą najczęściej wygrywa prostota: ciepło, regularnie, gotowane