Zimowe przyprawy i superfoods, które wspierają zdrowie. Jogiczne spojrzenie na zimowe odżywianie
Zimą nasze ciało naturalnie szuka ciepła, ukorzenienia i równowagi. W systemie jogicznym mówimy o potrzebie uziemienia vaty i podtrzymania wewnętrznego ognia agni, który odpowiada za trawienie i witalność. To dlatego intuicyjnie sięgamy po aromatyczne, rozgrzewające przyprawy i gęste w składniki superfoods, które karmią nie tylko fizycznie, ale też energetycznie.
Cynamon (wybierz ten cejloński) działa jak ciepły szal od środka. Delikatnie rozgrzewa i wspiera równowagę poziomu cukru we krwi, dzięki czemu zimowe zachcianki mają nad nami mniejszą władzę. Goździki wprowadzają głęboki, korzenny aromat i wzmacniają odporność. Są maleńkie, ale mają w sobie ogromną siłę przeciwzapalną. Imbir to ogień w najczystszej postaci. W ajurwedzie mówi się, że pobudza agni, podkręca metabolizm i pomaga trawić cięższe potrawy. Kurkuma z kolei ma silne działanie antyzapalne i antynowotworowe. Działa jak delikatny kompres dla organizmu, wspiera regenerację, odporność i równowagę układu nerwowego, szczególnie gdy łączymy ją z odrobiną czarnego pieprzu.
W zimowej kuchni pięknie pracuje też kardamon, który ma w sobie coś wyjątkowego: rozgrzewa, a jednocześnie uspokaja. Anyż wpływa na lekkość trawienia i ma w sobie świąteczną magię, którą wszyscy znamy już z dzieciństwa. Gałka muszkatołowa pomaga wyciszyć ciało, a kakao wspiera nastrój i dostarcza magnez, tak bardzo potrzebny, gdy dni są krótkie.
Do zimowych superfoods warto dodać miód w swojej naturalnej, nieprzetworzonej formie, pełen enzymów i życiowej energii. Jagody goji wzmacniają witalność i odporność. Rokitnik jest jedną z najlepszych naturalnych bomb witaminy C. A chia i len pomagają utrzymać równowagę układu trawiennego i zadbać o poczucie sytości.
Zimowe przyprawy i superfoods to coś więcej niż składniki. To sposób troski o ciało, który harmonizuje się z rytmem natury. W świecie jogi mówimy o sattvie – jakości czystości, jasności i spokoju. Kiedy jedzenie jest proste, naturalne i przygotowane z uważnością, wspiera sattvę. Kiedy sięgamy po ciepło korzennych przypraw, wspieramy ogień trawienny, rozgrzewamy ciało, ale robimy to w sposób łagodny. Taka kuchnia tworzy wewnętrzną, ciepła przestrzeń, w której łatwiej oddychać i wracać do siebie.
Na co dzień nie chodzi o perfekcję, ale o małe rytuały. Herbata z imbirem i cynamonem przed praktyką jogi. Złote mleko wieczorem, kiedy potrzebujesz ukojenia. Chia z rokitnikiem w dniu, w którym chcesz zadbać o energię. To drobne nawyki, które z czasem budują duże zmiany.
Poniżej znajdziesz kilka prostych przepisów, które możesz wprowadzić od razu.
Złote mleko z kurkumą
Szklanka mleka roślinnego
Pół łyżeczki kurkumy
Szczypta imbiru i pieprzu
Łyżeczka miodu
Podgrzej mleko, dodaj przyprawy, na końcu miód. Pij, kiedy potrzebujesz rozluźnienia i ciepła.
Herbata – indyjska masala chai w domowej wersji
Woda i mleko pół na pół
Cynamon, kardamon, imbir, goździki
Czarna herbata
Odrobina miodu
Gotuj wodę z przyprawami około pięciu minut, dodaj herbatę, mleko i chwilę podgrzej. Pij powoli, jak zimowy rytuał.
Korzenne kakao na wzmocnienie
Łyżeczka kakao
Szczypta cynamonu i kardamonu
Mleko roślinne
Odrobina daktylowego syropu
Podgrzej mleko, dodaj kakao i przyprawy. Idealne przed medytacją albo jako zdrowy deser.
Jaglanka z goji i cynamonem
Kasza jaglana
Garść jagód goji
Łyżeczka cynamonu
Mleko roślinne
Dodaj odrobinę miodu po ugotowaniu
Pożywna, rozgrzewająca, łagodna dla układu trawiennego.
Chia z rokitnikiem na odporność
Łyżka nasion chia
Mleko roślinne
Łyżeczka syropu z rokitnika
Wymieszaj i odstaw na minimum godzinę. Delikatne, a bardzo odżywcze.
Zima zaprasza nas do zwolnienia. Do tego, żeby wsłuchać się w ciało, zauważyć, czego naprawdę potrzebuje i dać mu więcej ciepła, prostoty i troski. Kiedy używamy przypraw i superfoods w uważny, świadomy sposób, jedzenie staje się czymś więcej niż posiłkiem. Staje się praktyką, która wspiera nas fizycznie, emocjonalnie i energetycznie.
W jodze mówi się, że codzienne, drobne wybory to praktyka równie ważna jak asany. Każda filiżanka korzennej herbaty, każde spokojne gotowanie, każdy oddech nad garnkiem pachnącej potrawy to mały powrót do siebie. Zimowa kuchnia może być domem. Ciepłem, które sami sobie dajemy.
Może ten sezon będzie dla ciebie zaproszeniem do stworzenia nowych rytuałów. Takich, które niosą spokój, klarowność i poczucie, że jesteś w dobrym miejscu. Wystarczy jedna przyprawa, jeden kubek, jeden świadomy moment, żeby poczuć różnicę.


